Wirus bostoński

Objawy choroby bostońskiej to pojawiające się na dłoniach, stopach, a także wewnątrz ust malucha brzydkie i bolesne pęcherzyki. Z tego powodu choroba czasem mylona jest z ospą. Pęcherzyki mogą przekształcać się w owrzodzenia błon śluzowych. Dzieci skarżą się też na gorączkę, osłabienie, ból gardła. Za chorobę bostońską odpowiedzialny jest wirus coxsackie. Mikrob bardzo szybko zakaża. Rozprzestrzenia się poprzez ślinę chorej osoby, jej wydzielinę z nosa lub płyn z pękających pęcherzyków. Co gorsze, zakażone dzieci pozostawiają mikroba na zabawkach i innych dotykanych przedmiotach. To dlatego choroba bostońska szybko rozprzestrzenia się w żłobkach i przedszkolach.

Na szczęście zwykle po tygodniu objawy ustępują samoistnie. Niekiedy jednak dochodzi do powikłań, które mogą być bardzo groźne. Najpoważniejsze to zapalenie mięśnia sercowego, krwotoczne zapalenie spojówek oraz zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

 W takiej sytuacji przez kilka dni zatrzymajmy dziecko w domu. Do przedszkola może wrócić kiedy jesteśmy już pewni, że wirus mu nie zagraża. W razie gdy to nie pomoże i maluch zachoruje, nie leczmy go sami. Najlepiej odwiedzić pediatrę, który przepisze leki łagodzące objawy i zmniejszające ryzyko powikłań. Choremu nie podajemy kwaśnych soków, bowiem mogą one drażnić poranioną śluzówkę. W przypadku gdy pęcherzyki na skórze zostaną dodatkowo zainfekowane przez bakterie, potrzebne będą maści z antybiotykiem. Powinien je wybrać pediatra.

Wirus bostoński zaatakował ze szczególną siłą na Mazowszu, Podkarpaciu i w Małopolsce. Zaraza przywędrowała z Bostonu w USA, tam właśnie nastąpiła epidemia tej choroby. Wywołują ją enterowirusy echo i wirusy coxsackie. Na gorączkę bostońską chorują przeważnie dzieci w wieku od 3 do 10 lat. Jak rozpoznać zarazę? Jeśli na ciele dziecka, a w szczególności na stopach, dłoniach i w okolicy ust, pojawia się wysypka lub pęcherze, to oznacza, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z bostońska chorobą. Może jej towarzyszyć trwająca zwykle 2-3 dni gorączka lub biegunka. – Choroba ta jest zaraźliwa, ale niegroźna – uspokaja dr Hanna Czajka ze Szpitala św. Ludwika w Krakowie. W leczeniu stosuje się środki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Ustrzec się przed niż można przede wszystkim często myjąc ręce.

Dr hanna Czajka, pediatra z krakowa

- Choroba bostońska jest bardzo zaraźliwa, ale na szczęście niegroźna. W leczeniu stosuje się środki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Zarazą bostońską można się zarazić wszędzie, nie tylko w przedszkolu, ale nawet na basenie. Co może nas uratować? Higiena, a przede wszystkim częste mycie rąk.

Więcej
http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/wirus-bostonski-co-to-jest-jaksie-go-leczy-uwaga-epidemia-szaleje-bostonski-wirus_289698.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.